Chi Ryu w Polsce

Oficjalna strona internetowa polskich instruktorów Chi Ryu Aiki-Jujitsu, Okinawa Kobudo i Iaido

2-5 czerwca Hombu Dojo

Mam niezmierną przyjemność podzielić się wiadomościami i wrażeniami z Seminarium Instruktorów Chi Ryu Aiki-jitsu 2011, które odbyło się między czwartkiem a niedzielą zeszłego tygodnia.

 
Przede wszystkim z radością ogłaszam, że 2. czerwca miała miejsce wielka uroczystość w Szkole Chi Ryu Aiki-jitsu. Shihan Jhonny Bernaschewice postanowił w uznaniu wysokich umiejętności, oddania i wielu lat pracy na rzecz Chi Ryu uhonorować następujących Mistrzów tytułem Shihan:

 

Rafał Tokarczyk – Shihan Chi Ryu Aiki-jitsu

Przemysław Wiśniewski – Shihan Chi Ryu Aiki-jitsu

Kathrin Siggelkow – Shihan Chi Ryu Aiki-jitsu

Ebbe Kristensen – Shihan Chi Ryu Aiki-jitsu

Dirk Mazet – Shihan Chi Ryu Aiki-jitsu

Peter Scholz – Shihan Chi Ryu Aiki-jitsu

Frank Sommer – Shihan Chi Ryu Aiki-jitsu

Michael Werk – Shihan Ju-jitsu

Przyjmując ten tytuł Mistrzowie dołączyli do Shihana Andreasa Barona, który swój tytuł otrzymał w 2008 roku, aby od tej pory opiekować się tradycją, techniką i filozofią szkoły Chi Ryu Aiki-jitsu. Założyciel Szkoły, Shihan Jhonny Bernaschewice, w przemówieniu podczas ceremonii wręczenia tytułów wyraził dumę i zadowolenie ze swoich najlepszych uczniów, oraz podkreślił jaki obowiązek na nich teraz spoczywa. Wieczór ceremonii uświetniło wspaniałe przyjęcie dla wszystkich uczestników.

Mimo tak wielu wrażeń jakich dostarczyła nam ceremonia, seminarium toczyło się swoim własnym kursem i jak co roku, jest o czym opowiadać.

 
Wśród uczestników znaleźli się mistrzowie i studenci z wysokimi stopniami z Niemiec, Danii, Węgier i Polski. Niektórzy przyjechali z żonami i dziećmi, co pozytywnie wzmocniło znaczenie słów Rodzina Chi Ryu. Tematem tegorocznego stażu były „Rzuty i rzucanie w Chi Ryu”. Zajęcia poprowadzili razem Shihan Jhonny Bernaschewice i Shihan Andreas Baron, którzy świetnie podzielili między siebie tematy. Shihan Andreas wyłożył nam rzuty w formie jakiej funkcjonują one do tej pory w Judo Kodokan, podczas gdy Shihan Jhonny omówił swoje przemyślenia i spojrzenie na rzuty w Chi Ryu Aiki-jitsu.

Podczas treningów i wykładów gimnastykowaliśmy nasze ciała i umysły. Shihan Andreas jak zwykle był wspaniale przygotowany do zajęć. Zaczęliśmy nasze zajęcia od klasyfikacji rzutów oraz zasad na jakich działają. Następnie analizowaliśmy fazy rzutów, przy których Shihan Jhonny także wyjaśnił wpływ zasad Chi Ryu Aiki-jitsu na sposób wykonania kuzushi. Spędziliśmy trochę czasu nad problemami uczenia się i kogoś rzutów ze względu na wiek i poziom zaawansowania. Poznawaliśmy i debatowaliśmy nad metodyką uczenia od ukemi do zaawansowanych technik, nie tylko w celu usprawnienia efektywności treningów, ale i wprowadzenia do nich więcej zabawy.

Przechodząc przez Ashi-waza, Koshi-waza, Te-waza, Katame-waza, Sutemi-waza, rzucaliśmy i byliśmy rzucani, aby lepiej zrozumieć klasyczne Nage-waza z Judo oraz to, jakie mamy w Chi Ryu. Bardzo nam w tym pomogło wysłuchanie objaśnień Shihana Jhonnego na temat idei rzutów i ich funkcji w technikach Chi Ryu. Każda z myśli była poparta przykładem, który mogliśmy własno-ręczno-nożnie sprawdzać do woli ;) Shihan Andreas przygotował również kilka zadań, aby utrzymać nasze skupienie na temacie stażu nawet w wolnym czasie. Dotyczyły one klasyfikacji rzutów z programu Chi Ryu oraz dyskusji nad Chi Ryu Nage-no Kata.

Ostatnimi poruszanymi tematami był trening kondycyjny oraz wykorzystanie stresu w metodach treningowych samych rzutów jak i całych technik Chi Ryu. Niezmiernie interesujące było usłyszeć, a w niektórych przypadkach nawet zobaczyć, jak różni instruktorzy stosują metodykę Judo w treningach Chi Ryu. Bardzo ciekawa była również dyskusja, która się na ten temat wywiązała.

Mimo, iż wspomniałem, że nasz czas był mocno wypełniony nawet poza matą, odbyliśmy całkiem sporo rozmów z uczestnikami i prowadzącymi. Myślę, że dzięki temu udało się nam wszystkim nieco zintegrować i poznać każdego z uczestników trochę lepiej. Całe seminarium przyniosło nam na prawdę dużo wiedzy i zadowolenia :)

Podczas niedzielnej ceremonii pożegnalnej miało miejsce jeszcze jedno wyróżnienie. Shihan Jhonny Bernaschewice obdarzył mnie funkcją i dyplomem Prezydenta Chi Ryu Aiki-jitsu w Polsce. Postaram się wypełniać ten honorowy obowiązek najlepiej jak potrafię dla dobra Chi Ryu Aiki-jitsu.

 
Piotr Stępniak

 

2-3.04.11 staż w Świebodzinie

Kolejny weekend pełen wrażeń – tym razem w Świebodzinie. Na zorganizowanym przez Shihana Mirosława Wiśniewskiego seminarium spotkało się ponad 50 osób pierwszego dnia, i nieco mniej drugiego. Szkołę Chi Ryu reprezentowali uczestnicy i prowadzący z Oświęcimia, Zabrza i Poznania – sensei Przemek, Paweł, Patrycja i Piotr oraz Dominika, Ara, dwie Ole, Maciej i Radek. W ciągu ok. 9 godzin zajęć w sobotę i niedzielę trenowaliśmy Okinawa Kobudo i Chi Ryu Iaido pod okiem sensei Przemysława Wiśniewskiego. Mieliśmy także okazję spróbować Ju-jitsu PAJJ w wykonaniu soke Eugeniusza Sikory – prezydenta PAJJ. Sobotni wieczór uświetniło tradycyjnie małe spotkanie integracyjne. Jak zwykle szkoda, że to spotkanie trwało tylko półtora dnia :) Kolejne już niebawem w Oświęcimiu!

12-13 marzec Hombu Dojo Chi Ryu

Kolejny raz mam przyjemność podzielić się w kilku zdaniach wrażeniami z pobytu w głównym ośrodku Chi Ryu w Hechtel-Eksel. Jak zwykle zostaliśmy ciepło przyjęci przez Shihana Jhonnego Bernaschewice i sensei Kathrin Siggelkow. Nasza 9-cio osobowa wyjazdowa grupa składała się głównie z górali (hej!). Podhalańskich adeptów Chi-Ryu reprezentowali na czele z sensei Rafałem – sempai Mirek, Jurek, Jarek, Lucjan, Krzysiek i Jacek. Skład osobowy zamykaliśmy sensei Przemek i ja.

Po przyjeździe w piątek zdążyliśmy się zintegrować i w sobotę rano trening zaczynaliśmy już skupieni wyłącznie na technice. A było czego się uczyć, jak zwykle :)  Podzieliliśmy się na grupy tematyczne i każdy pracował zależnie od poziomu i materiału, który go interesował. Dlatego na sali jednocześnie można było zobaczyć przegląd programu Chi-Ryu od białego do czarnego pasa. Takie całościowe spojrzenie zagwarantowały nam też egzaminy, które odbyły się wieczorem. Uczniowie sensei Rafała zaprezentowali bardzo dobry poziom swoich umiejętności, dzięki czemu sempai Jurek i Jarek zdali na 1 kyu, a sempai Krzysiek na 4 kyu Chi-Ryu Aiki-jitsu. Serdeczne gratulacje!!! Po egzaminach wspólnie z Shihanem Jhonnym, sensei Kathrin oraz dodatkowym uczestnikiem zajęć – wiekowym Niemcem i jego drugą połówką, mogliśmy porozmawiać i poświętować, aby tradycji wyjazdów stało się za dość.

W niedzielę reno oprócz kontynuacji zajęć poświęciliśmy sporo czasu na miecz, czego kulminacją były testy tameshgiri. Do treningu dołączył również sensei Ireneusz Druciarek. Shihan Jhonny bardzo chętnie odpowiadał na pytania i wnikliwie tłumaczył techniki oraz idee jakie za nimi się kryją. W sumie nieco ponad 6 godzin zajęć w trzech częściach umknęło w okamgnieniu. W niedzielne popołudnie, po posiłku i drobnych zakupach smakołyków dla najbliższych, wyruszyliśmy w podróż powrotną. W głowach pozostały nam wspaniałe wrażenia i materiał na długie przemyślenia i godziny pracy na macie :)

19-20/02/2011 Intensywne szkolenie

Miniony weekend naładował nasze głowy wiedzą, akumulatory energią, a serca radością i adrenaliną. Wszystko to za sprawą stażu Chi Ryu w Oświęcimiu z sensei Przemysławem Wiśniewskim, na który zebrali się uczestnicy z Zabrza, Krakowa, Katowic, Oświęcimia i Poznania. Sobotę zaczęliśmy od Okinawa Kobudo. Tematem zajęć były tonfy – od hojo undo do renraku waza oraz bunkai. Nie obyło się również bez kata. Popracowaliśmy nad Tunkwa Kata Dai Ichi oraz San Cho Sai Kata. W drugiej części pierwszej sesji treningowej przyjrzeliśmy się interpretacjom form nage-no kata szkoły Chi Ryu. Można było zarówno popracować nad techniką, jak i przeanalizować różne warianty ruchu – im wyższy poziom umiejętności partnera i własnych, tym robiło się ciekawiej.
Pozostałe dwa treningi, w sobotnie popołudnie i niedzielę rano, odbyły się w mniejszym gronie i poświęcone były technikom z programu Chi Ryu na poziomie shodan – aiki jitsu oraz ken jitsu. Ilość wiedzy zawartej w tych technikach, sposób w jaki odkrywa się ruch, poziom jego harmonii przy pełnej kontroli uke – to tylko namiastka opisu przyjemności jaką były te treningi. Czas uciekł nam w niespotykanym tempie.
Na szczęście czekała mnie jeszcze jedna atrakcja w niedzielne popołudnie. Po raz kolejny dołączyłem do grupy SWPW na trening strzelecki. Tym razem miałem okazję podszkolić prowadzenie ognia pojedynczego i ciągłego z PM 98 Glauberyt oraz zapoznać się ze strzelbą Mossberg.
Po napisaniu tego wszystkiego sam nie wiem, jak udało nam się jeszcze w tak napięty weekend zmieścić imprezę integracyjną w sobotni wieczór ;)
To był świetny staż :)
Krótką relację ze stażu i filmik ze strzelania znaleźć można też na stronie SWPW.

12-13.11. PAJJ Zielona Góra Konsultacje Kobudo

W miniony weekend odbyły się Krajowe Konsultacje Kobudo PAJJ. Na zaproszenie zarządu PAJJ w konsultacjach wzięli udział mistrzowie i instruktorzy Okinawa Kobudo F.Geido-Tao-Chi-Kihon, sensei: Przemysław Wiśniewski, Paweł Urbańczyk oraz Łukasz Jassa, Dariusz Smirny, Patrycja Pszczelińska i Piotr Stępniak. Federację reprezentowały również adeptki Dojo SWPW – Ariadna i Dominika. W trakcie dwóch dni seminarium odbyło się łącznie 6 treningów, z czego 3 poświęcone były Ju-jitsu, 2 Kobudo i jeden Iaido. Treningi Ju-jitsu prowadzili przedstawiciele krajowej kadry mistrzów PAJJ. Treningi Okinawa Kobudo, które poprowadzili sensei Przemysław Wiśniewski oraz Paweł Urbańczyk, przy asyście pozostałych obecnych instruktorów Okinawa Kobudo, skupiły się wokół  podstaw hojo undo dai ichi bo oraz Syushi-no kun kata. Oba treningi Kobudo były podzielone na grupy, podczas jednego część chętnych mogła zamiast bo poćwiczyć z tonfami, podczas drugiego alternatywą było Iaido.

Dodatkowo w oba wieczory odbyły się kolacje mistrzów -pierwsza w węższym, druga w szerszym gronie. Konsultacje uświetniły również Mistrzostwa Polski Ju-jitsu Kata Parami, które miały miejsce w sobotę przed treningami. Oficjalne zakończenie i wręczenie dyplomów uczestnikom odbyło się po ostatnim treningu w sobotę. Dziękujemy i do zobaczenia ponownie! :)

Hombu Dojo – październik 2010

Właśnie wróciłem z weekendowego seminarium w Hombu Dojo w Belgii. Mimo, że pobyt trwał zaledwie 2 dni (plus po jednym dniu drogi w tą i z powrotem), zostawił nam w pamięci dużo wspomnień i materiału do pracy.

Zanim o tym, chcę najpierw w imieniu swoim i reszty drużyny serdecznie podziękować Piotrowi i Róży za użyczenie auta na wyjazd, i to w ostatniej chwili. Dzięki Wam mogliśmy pojechać w pełnym, siedmio-osobowym składzie, jesteście wielcy!

A dokładniej w drużynie znaleźli się reprezentanci Oświęcimia – sensei Przemek Wiśniewski, Patrycja Pszczelińska, Zabrza – Paweł Urbańczyk, Łodzi – Piotr Michalak, Świebodzina – Łukasz Jassa i Dariusz Smirny, oraz Poznania – Piotr Stępniak.

W sobotę na porannym treningu po przywitaniu z Shihanem i jego rodziną zaczęliśmy od przeglądu technik hojo undo z bo z dużym naciskiem na detale. Po dwógodzinnej przerwie przystąpiliśmy do egzaminu, który bacznie obserwowali Shihan Jhonny Bernaschewice, sensei Przemek Wiśniewski i sensei Kathrin Siggelkow.
Prawdopodobnie z powodu zwiększonej ilości adrenaliny we krwii nie jestem w stanie dokładnie określić ile trwał egzamin ;) Zdążyliśmy jednak szczegółowo zaprezentować grupą, w ruchu, hojo undo z bo, sai i tunkwa.
Ponad to wszystkie kata wykonywaliśmy indywidualnie, za każdym razem wysłuchując komentarza egzaminatorów. Po kata przyszedł czas na bunkai. Po wysłuchaniu końcowych uwag wysłuchaliśmy wyników egzaminu:

Sandan Kobudo – sensei Paweł Urbańczyk.

Shodan Kobudo – sensei Patrycja Pszczelińska, Piotr Michalak, Dariusz Smirny, Łukasz Jassa, Piotr Stępniak.

Drugiego dnia stażu poranny trening z Shihanem poświęciliśmy na Choun-no kun bunkai, a sensei Paweł i Przemek również na detale Kuwa-kata oraz Shin Baro-no kata. Po południu sensei Paweł poprowadził dla nas trening nunchaku. Wieczorem czekała nas dodatkowa atrakcja. Shihan Jhonny przygotował pokaz tameshigiri, na koniec którego dodatkowo mieliśmy okazję sami spróbować cięcia.

W weekendzie zmieściliśmy również wizytę u pani Marii, mamy Shihana, oraz wieczorne spotkanie z Shihanem podczas którego mogliśmy posłuchać jego ciekawych i zabawnych opowieści.
Wyjazd był świetny także pod względem atmosfery i czasu spędzonego we wspólnym gronie oraz ilości materiału do pracy na dalszej drodze.
Nasz egzamin był zwieńczeniem ponad rocznego okresu intensywnych przygotowań pod okiem sensei Przemka, za który w imieniu wszystkich egzaminowanych serdecznie dziękuję! Zacieramy ręce na dalszą wspólną pracę, Sensei! Również bardzo dziękuję i jednocześnie gratuluję współwyjazdowiczom!
Już czekam na kolejny wspólny wyjazd :)

Dźwirzyno 2010

10 dni wspaniałej pracy na macie, odpoczynku nad wodą i rewelacyjnej integracji. W tym 6 dni z Shihanem Jhonnym Bernaschewice! Tak w dwóch zdaniach wyglądał tegoroczny obóz. Szerzej? Cóż… :)
Na obóz zjechały się reprezentacje klubów z Oświęcimia, Zakopanego, Aachen, Brunssum, Krakowa, Szprotawy, Świebodzina, Chełmka, Lublina i Poznania (jeśli kogoś pominąłem, to nieświadomie ;) ). Środa była dniem aklimatyzacyjnym, wieczorem odbył się powitalny trening. Czwartek był poświęcony na rozruch, jeden trening Chi Ryu / Ju-jitsu i jeden Okinawa Kobudo, a wieczorem przywitaliśmy Shihana, który od piątku prowadził treningi aż do swojego wyjazdu. Pracowaliśmy w systemie trzech treningów dziennie – Chi Ryu z rana, Kobudo po południu i Iaido na wieczór. Do tego sala była dostępna również poza godzinami treningów dlatego zapaleńcy, których nie brakło, mogli szlifować do updałego kata czy techniki z programu :)
Niedziela była przeznaczona na odpoczynek, w ramach którego część osób miała wybrać się na wycieczkę na Bornholm. Niestety wycieczkę z przyczyn pogodowych odwołano, ale za to odbyła się we wtorek.
Na treningach Chi Ryu wspólnie utrwalaliśmy rysunek i detale kata z zeszłego roku. Każdy miał też okazję pod okiem Shihana rozwijać program na swoim poziomie. Shihan bardzo chętnie i z radością dzielił się wiedzą. W ramach Kobudo dużo czasu poświęciliśmy bo i tunkwa, np. z bardzo dużą ilością szczegółów w kata Syushi-no kun oraz bunkai do niego, czy dużą dawką hojo undo tunkwa ;) Była również chwila na trochę pracy własnej. Po wyjeździe Shihana Sensei Przemek Wiśniewski zamknął temat Kobudo powtórkami z bunkai oraz hojo undo i kata Dai Ichi Sai. Trening Iaido był nieco szerszy tematycznie niż w zeszłym roku. Poza Seitei Iai, z objaśnieniem interpretacji ruchu, poznawaliśmy też techniki z Ken Jitsu, a część z nich mogliśmy przećwiczyć z partnerem! Za każdym razem wychodziliśmy z sali zarówno zmęczeni fizycznie, jak i pozytywnie naładowani i chętni do dalszej pracy.
W ramach obozu odbyło się też kilka treningów Ju-jitsu, prowadzonych przez Sensei Ireneusza Druciarka, oraz Aikido, które poprowadził Sensei Ireneusz Kołodziejak. I jedne i drugie cieszyły się niemałym zainteresowaniem i ciekawym zestawem technik :) W czwartek wieczorem odbył się egzamin na Shodan Ju-jitsu, a w piątek rano na Shodan Okinawa Kobudo. Oba te egzaminy podjął i zdał Grzegorz z klubu DiDan w Aachen. Gratulujemy!
Pozatreningowo, jeśli pozwalała na to pogoda plażowaliśmy, a wieczorami, bez względu na pogodę, wytrwale i radośnie się integrowaliśmy :)
Jedyne co było na minus, to fakt, że w tym roku było nas w Dźwirzynie dużo mniej niż rok temu. Tęskniliśmy za wszystkimi, którzy nie mogli do nas dołączyć, prawie tak mocno, jak teraz w domach tęsknimy za tegorocznymi obozowiczami ;) Mamy nadzieję spotkać się w szerszym gronie za rok!

Okinawa Kobudo / Iaido 19-20 czerwiec staż

W rzeczony weekend udało nam się zakończyć kolejny sezon treningowy wyznaczony rokiem szkolnym. Treningi poświęciliśmy szlifowaniu Hojo Undo Bo, Tunkwa i Sai, przy czym nie obyło się bez bunkai technik z bo. Poza Syushi-no kun mieliśmy także okazję poznać rysunek (a niektórzy już szlifować technikę) drugiego kata z bo – Choun-no kun. Poświęciliśmy też nieco uwagi rytmowi i tempie we wszystkich trzech kata obowiązujących w programie shodan. Było nad czym pracować a atmosfera, mimo rozpoczętego już sezonu letniego, nie była ani trochę leniwa. Świetnym akcentem kończącym staż była okazja do zapoznania się z rysunkiem kata z kuwa. Pomimo, iż jest to materiał dopiero do zgłębienia podczas pracy nad programem sandan, frajda z kontaktu z nową bronią była bardzo duża. Ułamek zajęć przypadł tym razem na Iaido szkoły Chi Ryu, ubranym w pięć form z zakresu seitei iai.

Część pozatreningowa, jak zwykle, była bardzo przyjemna. Po raz kolejny mogliśmy odczuć, jak wspólna praca na macie buduje mocne więzi dobrych znajomości i przyjaźni ;)

Podsumowując staż, i rok szkoleniowy, serdecznie dziękuję za wspólną, cierpliwą pracę oraz naukę płynącą z każdego treningu, zarówno Sensei, jak i wszystkim ćwiczącym! :)

Relacja Sensei Przemka tutaj

Poniżej jak zwykle garść obrazów z treningów.

P.S.

Nie mogę się doczekać obozu ;)

8 – 12 maj Chi Ryu Hombu Dojo

Klika dni temu wróciliśmy z pięciodniowego pobytu w Hombo Dojo w Hechtel-Eksel w Belgii. Z przyczyn niezależnych w tym roku w maju jechaliśmy tylko w trzy osoby: sensei Przemek Wiśniewski, sensei Patrycja Pszczelińska, i ja. Na miejscu w sobotni poranek powitał nas shihan Jhonny Bernaschewice, sensei Kathrin Siggelkow oraz mały Joren Bernaschewice. Wszyscy w świetnych humorach i gotowi do pracy zaczęliśmy trening. Pracowaliśmy w systemie dwa treningi z shihanem oraz nieco samodzielnego treningu i utrwalania każdego dnia. Shihan prawie każdy trening Chi Ryu rozpoczynał „rozgrzewką” z jo, a następnie przechodziliśmy do tematów nad którymi chcieliśmy się skupić. Dla sensei Przemka były to techniki z programu sandan Chi Ryu Aiki Jitsu oraz Okinawa Kobudo, dla sensei Patrycji i mnie materiał do 1 kyu Chi Ryu i shodan Kobudo.
Shihan był w bardzo dobrej formie i chętnie dzielił się z nami wiedzą. Bardzo dużo czasu poświęciliśmy trzem grupom suwari waza. Shihan Bernaschewice szeroko tłumaczył nam sens ruchów oraz dodawał rozważania dotyczące różnych możliwości rozwoju techniki w zależności od możliwości tori i aktywności uke. Shihan bardzo chętnie odpowiadał również na nasze pytania, wykorzystując do tego nasze ulubione pomoce naukowe w Hombo Dojo – szkieletora oraz małego manekina z oznaczonymi punktami witalnymi. Po każdym treningu razem z Patrycją wychodziliśmy z głowami napompowanymi wiedzą i zafascynowani pięknem i głębią technik Chi Ryu Aiki Jitsu. Sensei Przemek w tym samym czasie studiował techniki ken-jitstu i batto-jitsu.
W Kobudo, podczas gdy sensei Przemek pracował nad kata z kuwa, my dużo czasu poświęciliśmy detalom oraz rytmowi kata Syushi-no kun, Nichio Sai oraz Tunkwa Dai Ichi kata. Trochę czasu poświęciliśmy także bunkai do Chou-no kun oraz podstawom nunchaku. Nie zabrakło również Hojo Undo, tym razem w postaci „chodzonej” oraz bunkai.
W trakcie naszego pobytu odbyły się też dwa treningi w większym gronie. W pierwszym – Iaido w poniedziałkowy wieczór – uczestniczył sensei Ireneusz Druciarek oraz sensei Kathrin Siggelkow, która tym samym zakończyła ponad roczną przerwę treningową w związku z przyjściem na świat jej syna :) W drugim – Kobudo w środę wieczór – uczestniczyła grupa Holendrów i Niemców, którzy regularnie odwiedzają Hombo Dojo. Środowy trening był poświęcony kata – grupa w zależności od stopnia zaawansowania robiła lub przyglądała się pięciu kata z bo, dwóm z tunkwa, dwóm z sai, karate kata Dai Ichi oraz Shinto-no kata. Pod koniec treningu Shihan Jhonny Bernaschewice przeprowadził egzamin na 1 kyu Chi Ryu Aiki Jitsu, który razem z Patrycją zdaliśmy :)
Staż jak zwykle uświetniła część pozatreningowa, w której regenerowaliśmy siły, byliśmy gośćmi w domu u Shihana, u jego mamy a nawet mogliśmy nieco pomajsterkować. Udało nam się nawet odnaleźć aliancki czołg, który rok temu zaginął z ronda przy którym stał od lat, a teraz ujawnił się w nowej lokalizacji w Hechtel…
Wróciliśmy z ogromem materiału do pracy na najbliższe miesiące (lata!) oraz mimo, że fizycznie zmęczeni, to naładowani energią do zgłębiania tajemnic Chi Ryu Aiki Jitsu i Okinawa Kobudo.

24-25 kwietnia – Chi Ryu w Świebodzinie

W miniony weekend w Świebodzinie odbył się kolejny już staż Chi Ryu prowadzony przez sensei Przemysława Wiśniewskiego. Organizatorem był shihan Mirosław Wiśniewski. Treningi odbyły się w dojo świebodzińskiej sekcji Ju-jitsu PAJJ. Przez 2 dni zajęć uczyliśmy się drugiego Hojo Undo z bo, oraz pierwszych części kata Syushi-no Kun oraz Dai Ichi Sai. Przećwiczyliśmy też dużo bunkai na bazie pierwszego i trochę drugiego Hojo Undo z bo.

W części poświęconej Chi Ryu Aiki-jitstu przyglądaliśmy się formom z kanonu technik oraz ich interpetacjom w kontekście realnej samoobrony. Dużą część treningu stanowiła też praca z mieczem – podstawowe elementy iaido oraz cztery techniki z Seitei-iai.

W stażu, oprócz gospodarzy, brali udział reprezentanci m.in. Złotoryi, Żagania, Zielonej Góry, Krakowa, Poznania i Oświęcimia. W sobotę odbył się również egzamin na 6 kyu Chi Ryu Aiki-jitsu, do którego przystąpili, i który zdali, reprezentanci poznańskiego dojo: Aleksandra Naks i Krzysztof Żurek. Serdeczne gratulacje! :)


Zdjęcia pstrykali Marek z Oświęcimia, Grzegorz ze Świebodzina i ja ;)