Chi Ryu Aiki-jitsu i Okinawa Kobudo

Oficjalna strona internetowa polskich instruktorów Chi Ryu

Inauguracja roku szkolnego 2010-2011

No i zaczęło się…

NOWY ROK SZKOLNY 2010 – 2011 ROZPOCZĘTY !!!

W dniach 4 i 5 wrzesień 2010 roku odbył się pierwszy staż sztuk walki dla instruktorów Federacji Geido Tao Chi Kichon.

Zajęcia odbyły się w Dojo SWPW – MOSIRowskiego Środowiskowego Centrum Sportu w Oświęcimiu i prowadzone były przez Sensei Przemysława Wiśniewskiego. Na stażu spotkali się po raz kolejny instruktorzy z Oświęcimia, Poznania, Krakowa i Świebodzina. Zakres zajęć obiął zarówno Szkołę Okinawa Kobudo jak i Chi Ryu Aiki Jitsu. Wszystko na poziomie stopni mistrzowskich (shodan), w zwiąku ze zbliżającym się w zastraszającym tempie – październikowym terminem egzaminów w Hombu Dojo w Belgii, u shihana Jhonnego Bernaschewice.

Jak to już – tradycyjnie chyba – u nas bywa, Szkoła nasza ciągle „żyje” i zaskakuje nas coraz to nowymi szczegółami wtajemniczenia w sztukę…  W ciągu tych dwóch minionych, intensywnych jak dla mnie intelektualnie dni, w temacie Kobudo doskonaliliśmy zarówno instruktorskie, merytoryczne umiejętności prowadzenia zajęć ze studentami własnych dojo, jak i swój osobisty warsztat wykonywania poszczególnych technik hojoundo, każdego rodzaju broni, wymaganej do egzaminu na pierwszy stopień mistrzowski , a więc długiego kija – bo, szpikulca – sai i korby do żaren – tonfa.

Wiele emocji dostarczyły nam szczegóły pierwszego kata z długim kijem Syushi no kun (stop… stop… stop ;-) ) Jak i pierwszego kata ze szpikulcem - Nicho Sai ( stop… stop… stop… ;-) )

Ale! Sobotni dzień oprócz pierwszego treningu Kobudo i drugiego treningu Chi Ryu Aiki Jitsu (na którym wszyscy chętni również mogli doskonalić program technik pierwszego mistrzowskiego stopnia shodan) przyniósł również wytchnienie w postaci wspólnego wieczornego, półintegracyjnego spotkania, przy pizzy i chipsowych chrupkach. :-D gościliśmy  bowiem (przebywającego jeszcze nadal na emigracji w Irlandii) sensei Irka Wiśniewskiego oraz sempai Dominikę z Dojo SWPW, która dzielnie, podczas naszych zmagań ze sztuką, wykonała pamiątkowe fotografie ze stażu. Umieszczamy je poniżej powyższej relacji ;-)

Co tu dużo gadać! Sezon rozpoczęty, egzaminy niedaleko, a żeby zostać Mistrzem trzeba by najpierw jeszcze zjeść wagon ryżu…

Jest co robić proszę Państwa, zatem DO ROBOTY !!!

Pozdrawiam, Krzycho.

Dźwirzyno 2010

10 dni wspaniałej pracy na macie, odpoczynku nad wodą i rewelacyjnej integracji. W tym 6 dni z Shihanem Jhonnym Bernaschewice! Tak w dwóch zdaniach wyglądał tegoroczny obóz. Szerzej? Cóż… :)
Na obóz zjechały się reprezentacje klubów z Oświęcimia, Zakopanego, Aachen, Brunssum, Krakowa, Szprotawy, Świebodzina, Chełmka, Lublina i Poznania (jeśli kogoś pominąłem, to nieświadomie ;) ). Środa była dniem aklimatyzacyjnym, wieczorem odbył się powitalny trening. Czwartek był poświęcony na rozruch, jeden trening Chi Ryu / Ju-jitsu i jeden Okinawa Kobudo, a wieczorem przywitaliśmy Shihana, który od piątku prowadził treningi aż do swojego wyjazdu. Pracowaliśmy w systemie trzech treningów dziennie – Chi Ryu z rana, Kobudo po południu i Iaido na wieczór. Do tego sala była dostępna również poza godzinami treningów dlatego zapaleńcy, których nie brakło, mogli szlifować do updałego kata czy techniki z programu :)
Niedziela była przeznaczona na odpoczynek, w ramach którego część osób miała wybrać się na wycieczkę na Bornholm. Niestety wycieczkę z przyczyn pogodowych odwołano, ale za to odbyła się we wtorek.
Na treningach Chi Ryu wspólnie utrwalaliśmy rysunek i detale kata z zeszłego roku. Każdy miał też okazję pod okiem Shihana rozwijać program na swoim poziomie. Shihan bardzo chętnie i z radością dzielił się wiedzą. W ramach Kobudo dużo czasu poświęciliśmy bo i tunkwa, np. z bardzo dużą ilością szczegółów w kata Syushi-no kun oraz bunkai do niego, czy dużą dawką hojo undo tunkwa ;) Była również chwila na trochę pracy własnej. Po wyjeździe Shihana Sensei Przemek Wiśniewski zamknął temat Kobudo powtórkami z bunkai oraz hojo undo i kata Dai Ichi Sai. Trening Iaido był nieco szerszy tematycznie niż w zeszłym roku. Poza Seitei Iai, z objaśnieniem interpretacji ruchu, poznawaliśmy też techniki z Ken Jitsu, a część z nich mogliśmy przećwiczyć z partnerem! Za każdym razem wychodziliśmy z sali zarówno zmęczeni fizycznie, jak i pozytywnie naładowani i chętni do dalszej pracy.
W ramach obozu odbyło się też kilka treningów Ju-jitsu, prowadzonych przez Sensei Ireneusza Druciarka, oraz Aikido, które poprowadził Sensei Ireneusz Kołodziejak. I jedne i drugie cieszyły się niemałym zainteresowaniem i ciekawym zestawem technik :) W czwartek wieczorem odbył się egzamin na Shodan Ju-jitsu, a w piątek rano na Shodan Okinawa Kobudo. Oba te egzaminy podjął i zdał Grzegorz z klubu DiDan w Aachen. Gratulujemy!
Pozatreningowo, jeśli pozwalała na to pogoda plażowaliśmy, a wieczorami, bez względu na pogodę, wytrwale i radośnie się integrowaliśmy :)
Jedyne co było na minus, to fakt, że w tym roku było nas w Dźwirzynie dużo mniej niż rok temu. Tęskniliśmy za wszystkimi, którzy nie mogli do nas dołączyć, prawie tak mocno, jak teraz w domach tęsknimy za tegorocznymi obozowiczami ;) Mamy nadzieję spotkać się w szerszym gronie za rok!

Budapeszt letnie zgrupowanie Chi Ryu /Okinawa Kobudo

12-13 lipca razem z sensei Pawłem Urbańczykiem byliśmy u sensei Csaby w Budapeszcie. Ufff upał jak wszędzie teraz, ponad 30 stopni a tam u Csaby 3 treningi dziennie. Dwa, Kobudo i Chi Ryu prowadzi shihan Jhnonny a trzeci sensei Csaba. Nasz pobyt wykorzystaliśmy do uporządkowania materiału na stopień san dan Okinawa Kobudo oraz omówienia z Shihanem programu naszego obozu, który w sierpniu realizujemy w Dźwirzynie. Atmosfera pracy pomimo upału super. Śniadanie, trening wiadro wody, obiad  trening  wiadro wody :) Pełna informacja o przebiegu zgrupowania i obszerna galeria na stronie Chi Ryu Budapeszt po zakończeniu 16 lipca.

 

Przemek

Okinawa 2010

W czwartek 10.VI. 2010 roku zakończyłem mój 10 dniowy pobyt w Naha na Okinawie gdzie wraz z shihanem J. Bernaschewice i instruktorami z kilku europejskich klubów Chi Ryu przeszliśmy intensywne szkolenie z zakresu Kobudo, Iai jutsu oraz samoobrony.

Wszystkie treningi odbywały się w Budokanie mieszczącym się w parku Onoyama. Zajęcia z zakresu Kobudo O.K.D.R prowadzone były w godzinach dopołudniowych przez sensei Gakya oraz sensei Yogi po krótkiej przerwie na uzupełnienie płynów (średnia temp. dnia ok. 34˚ C) w godzinach od 13-15 pod okiem sensei Hatamoto studiowaliśmy Iai jutsu szkoły Hachi Man Ryu, dzień treningowy kończyły ok. 2 godz. zajęcia z shihanem Bernaschewice – kombinacje szkoły Chi Ryu oraz Batto Jutsu. Wieczorem obowiązkowo każdy udawał się do internetowej kafejki by móc sprawdzić swoją skrzynkę e-mailową oraz dowiedzieć się co dzieje się na starym kontynencie. W trakcie pobytu 2 kolegów z Belgii (Tomi i Patryk) po zaprezentowaniu technik objętych programem uzyskało promocje na 5 dan Ju Jutsu. Mimo bardzo napiętego terminarza treningowego udało się zwiedzić zamek Shurijo w którym mieszkał zarządca Okinawy, muzeum Karate oraz przejść Kokusai dori handlową ulicę Naha by kupić upominki najbliższym. Sam pobyt w tak egzotycznym kraju przyniósł wiele wrażeń i przemyśleń dotyczących wschodniej kultury. Dobrze by było móc jeszcze kiedyś poczuć klimat treningu w tak niepowtarzalnym miejscu.

sensei Rafał

Okinawa Kobudo / Iaido 19-20 czerwiec staż

W rzeczony weekend udało nam się zakończyć kolejny sezon treningowy wyznaczony rokiem szkolnym. Treningi poświęciliśmy szlifowaniu Hojo Undo Bo, Tunkwa i Sai, przy czym nie obyło się bez bunkai technik z bo. Poza Syushi-no kun mieliśmy także okazję poznać rysunek (a niektórzy już szlifować technikę) drugiego kata z bo – Choun-no kun. Poświęciliśmy też nieco uwagi rytmowi i tempie we wszystkich trzech kata obowiązujących w programie shodan. Było nad czym pracować a atmosfera, mimo rozpoczętego już sezonu letniego, nie była ani trochę leniwa. Świetnym akcentem kończącym staż była okazja do zapoznania się z rysunkiem kata z kuwa. Pomimo, iż jest to materiał dopiero do zgłębienia podczas pracy nad programem sandan, frajda z kontaktu z nową bronią była bardzo duża. Ułamek zajęć przypadł tym razem na Iaido szkoły Chi Ryu, ubranym w pięć form z zakresu seitei iai.

Część pozatreningowa, jak zwykle, była bardzo przyjemna. Po raz kolejny mogliśmy odczuć, jak wspólna praca na macie buduje mocne więzi dobrych znajomości i przyjaźni ;)

Podsumowując staż, i rok szkoleniowy, serdecznie dziękuję za wspólną, cierpliwą pracę oraz naukę płynącą z każdego treningu, zarówno Sensei, jak i wszystkim ćwiczącym! :)

Relacja Sensei Przemka tutaj

Poniżej jak zwykle garść obrazów z treningów.

P.S.

Nie mogę się doczekać obozu ;)

8 – 12 maj Chi Ryu Hombu Dojo

Klika dni temu wróciliśmy z pięciodniowego pobytu w Hombo Dojo w Hechtel-Eksel w Belgii. Z przyczyn niezależnych w tym roku w maju jechaliśmy tylko w trzy osoby: sensei Przemek Wiśniewski, sensei Patrycja Pszczelińska, i ja. Na miejscu w sobotni poranek powitał nas shihan Jhonny Bernaschewice, sensei Kathrin Siggelkow oraz mały Joren Bernaschewice. Wszyscy w świetnych humorach i gotowi do pracy zaczęliśmy trening. Pracowaliśmy w systemie dwa treningi z shihanem oraz nieco samodzielnego treningu i utrwalania każdego dnia. Shihan prawie każdy trening Chi Ryu rozpoczynał „rozgrzewką” z jo, a następnie przechodziliśmy do tematów nad którymi chcieliśmy się skupić. Dla sensei Przemka były to techniki z programu sandan Chi Ryu Aiki Jitsu oraz Okinawa Kobudo, dla sensei Patrycji i mnie materiał do 1 kyu Chi Ryu i shodan Kobudo.
Shihan był w bardzo dobrej formie i chętnie dzielił się z nami wiedzą. Bardzo dużo czasu poświęciliśmy trzem grupom suwari waza. Shihan Bernaschewice szeroko tłumaczył nam sens ruchów oraz dodawał rozważania dotyczące różnych możliwości rozwoju techniki w zależności od możliwości tori i aktywności uke. Shihan bardzo chętnie odpowiadał również na nasze pytania, wykorzystując do tego nasze ulubione pomoce naukowe w Hombo Dojo – szkieletora oraz małego manekina z oznaczonymi punktami witalnymi. Po każdym treningu razem z Patrycją wychodziliśmy z głowami napompowanymi wiedzą i zafascynowani pięknem i głębią technik Chi Ryu Aiki Jitsu. Sensei Przemek w tym samym czasie studiował techniki ken-jitstu i batto-jitsu.
W Kobudo, podczas gdy sensei Przemek pracował nad kata z kuwa, my dużo czasu poświęciliśmy detalom oraz rytmowi kata Syushi-no kun, Nichio Sai oraz Tunkwa Dai Ichi kata. Trochę czasu poświęciliśmy także bunkai do Chou-no kun oraz podstawom nunchaku. Nie zabrakło również Hojo Undo, tym razem w postaci „chodzonej” oraz bunkai.
W trakcie naszego pobytu odbyły się też dwa treningi w większym gronie. W pierwszym – Iaido w poniedziałkowy wieczór – uczestniczył sensei Ireneusz Druciarek oraz sensei Kathrin Siggelkow, która tym samym zakończyła ponad roczną przerwę treningową w związku z przyjściem na świat jej syna :) W drugim – Kobudo w środę wieczór – uczestniczyła grupa Holendrów i Niemców, którzy regularnie odwiedzają Hombo Dojo. Środowy trening był poświęcony kata – grupa w zależności od stopnia zaawansowania robiła lub przyglądała się pięciu kata z bo, dwóm z tunkwa, dwóm z sai, karate kata Dai Ichi oraz Shinto-no kata. Pod koniec treningu Shihan Jhonny Bernaschewice przeprowadził egzamin na 1 kyu Chi Ryu Aiki Jitsu, który razem z Patrycją zdaliśmy :)
Staż jak zwykle uświetniła część pozatreningowa, w której regenerowaliśmy siły, byliśmy gośćmi w domu u Shihana, u jego mamy a nawet mogliśmy nieco pomajsterkować. Udało nam się nawet odnaleźć aliancki czołg, który rok temu zaginął z ronda przy którym stał od lat, a teraz ujawnił się w nowej lokalizacji w Hechtel…
Wróciliśmy z ogromem materiału do pracy na najbliższe miesiące (lata!) oraz mimo, że fizycznie zmęczeni, to naładowani energią do zgłębiania tajemnic Chi Ryu Aiki Jitsu i Okinawa Kobudo.

24-25 kwietnia – Chi Ryu w Świebodzinie

W miniony weekend w Świebodzinie odbył się kolejny już staż Chi Ryu prowadzony przez sensei Przemysława Wiśniewskiego. Organizatorem był shihan Mirosław Wiśniewski. Treningi odbyły się w dojo świebodzińskiej sekcji Ju-jitsu PAJJ. Przez 2 dni zajęć uczyliśmy się drugiego Hojo Undo z bo, oraz pierwszych części kata Syushi-no Kun oraz Dai Ichi Sai. Przećwiczyliśmy też dużo bunkai na bazie pierwszego i trochę drugiego Hojo Undo z bo.

W części poświęconej Chi Ryu Aiki-jitstu przyglądaliśmy się formom z kanonu technik oraz ich interpetacjom w kontekście realnej samoobrony. Dużą część treningu stanowiła też praca z mieczem – podstawowe elementy iaido oraz cztery techniki z Seitei-iai.

W stażu, oprócz gospodarzy, brali udział reprezentanci m.in. Złotoryi, Żagania, Zielonej Góry, Krakowa, Poznania i Oświęcimia. W sobotę odbył się również egzamin na 6 kyu Chi Ryu Aiki-jitsu, do którego przystąpili, i który zdali, reprezentanci poznańskiego dojo: Aleksandra Naks i Krzysztof Żurek. Serdeczne gratulacje! :)


Zdjęcia pstrykali Marek z Oświęcimia, Grzegorz ze Świebodzina i ja ;)

27.03.2010 – Oświęcim – Kobudo

W sobotę 27.03.2010 odbył się trening Okinawa Kobudo dla przygotowujących się do egzaminów mistrzowskich. Udział wzięli uczestnicy z Oświęcimia, Krakowa, Świebodzina i Poznania. Sensei Przemek udzielał nam cennych wskazówek w zakresie kata Dai Ichi Sai, Dai Ichi Tunkwa oraz Syushi-no kun, do którego popracowaliśmy również nad bunkai.

W niedzielę w SWPW odbyły się również mistrzowskie egzaminy w Ju-jitsu, więcej tutaj.

7th Jiu Jitsu United Event – Pressbaum

W dniach 6-7 marca 2010r. w miejscowości Pressbaum niedaleko Wiednia odbyło się po raz siódmy spotkanie adeptów Ju Jutsu (7th Jiu Jitsu United Event – Bundeslehrgang JJVÖ). Jako, że jednym z głównych gości tego wydarzenia był shihan Johnny Bernaschewice (założyciel naszej szkoły) postanowiliśmy go tam odwiedzić a przy okazji trochę poćwiczyć. Po nieprzespanej nocy i sześciu godzinach w samochodzie dotarliśmy o godz. 10:00 do malowniczego Pressbaum, zajęcia miały się odbywać w sali sportowej szkoły Sacre. Na miejscu okazało się, że reprezentowaliśmy Polskę w 3 osoby (ja, sensei Rafał Tokarczyk i Norbert Bylinka).

Organizatorzy zadbali o profesjonalne przygotowanie imprezy. Zajęcia odbywały równocześnie na 6 matach – stosując podział grup ze względu na poziom zaawansowania, począwszy od dzieci a skończywszy na posiadaczach stopni DAN. W każdym dniu odbyło się po około 5 godz. zajęć w cyklu 1 godz. treningu z 10 min. przerwą na zmianę instruktora prowadzącego i uzupełnienie płynów.

Pojechaliśmy tam aby głównie poćwiczyć z shihanem Bernaschewice, więc większość czasu spędziliśmy na jego zajęciach, mimo to udało nam się nauczyć nowych rzeczy również od innych prowadzących.

Dla mnie osobiście szczególnie ciekawe były techniki od pałki w wykonaniu shihana Güntera Paintera z Niemiec, oraz techniki obaleń i kontroli w parterze sensei Patricka Bériaulta z Kanady. Niestety nie mieliśmy na tyle dużo czasu aby poćwiczyć pod okiem wszystkich instruktorów, może w przyszłym roku będzie lepiej.

Abstrahując od tego jesteśmy z wyjazdu bardzo zadowoleni, shihan Bernashewice pokazał swoimi technikami prawdziwą klasę. Organizacja spotkania była świetna, jedzenie na stołówce uczelnianej klasy kilku gwiazdkowego hotelu, ludzie mili – także w przyszłym roku najpewniej znów odwiedzimy Austrię i miasteczko Pressbaum.

 więcej fotek tutaj

Zrelacjonował Jurek Podsiadło.