Sensei Paweł Urbańczyk przygotował internetowy wideo-kurs Nunchaku-jutsu. Kurs będzie trwał 3 miesiące i co środę będzie się pojawiała nowa technika. Planowany materiał pokryje podstawy posługiwania się Nunchaku (zagadnienia między 6. a 3. kyu Nunchaku-jutsu) wraz z omówieniem metody treningowej i ćwiczeń uzupełniających.
Przykładowy film poświęcony prawidłowemu chwytowi:
W programie Okinawa Kobudo w Szkole Chi Ryu materiał związany z nunchaku prezentuje się na egzaminie na 2 Dan, czyli już mając wiedzę na temat bo, sai i tonfa. O tym jednak kiedy w danym dojo rozpoczyna się przygodę z nunchaku decyduje instruktor prowadzący. Sensei Paweł Urbańczyk zajmuje się Nunchaku już ponad 10 lat i w tym czasie stworzył system nauczania praktycznego posługiwania się tą bronią dedykowany również dla osób nie posiadających wiedzy o innej broni Kobudo. Dzięki czemu trening nunchaku każdy adept może rozpocząć w dowolnym momencie swojej drogi Budo.
W minioną sobotę 25. lutego, w Zakopanem miały miejsce Warsztaty Chi Ryu Aiki-jitsu i Okinawa Kobudo. Zajęcia poprowadził shihan Rafał Tokarczyk, a w ramach bloku Kobudo rozgrzewkę z bo i trening nunchaku poprowadził sensei Paweł Urbańczyk. Oprócz solidnej reprezentacji zakopiańskiego Honshitsu dość spora grupa uczestników przyjechała z Oświęcimia z shihanem Józefem Górą. Pojawili się też pojedynczy budoka z Zabrza, Krakowa i Warszawy
W wyśmienitej atmosferze i w pocie czoła pracowaliśmy głównie nad bunkai bo z hojo-undo oraz Syushi-no kun i Choun-no kun kata. Atrakcję i jakość ćwiczeń podnosiły również zmiany w parach podczas bunkai.
W drugiej części stażu, po pożywnym obiedzie, nadrzędnym tematem treningu były suwari kata. Wytrwałym udało się przepracować komplet 5 serii do poziomu shodan. Był również czas na techniki na własnym poziomie, co było szczególnie korzystne dla wielu osób szykujących się do egzaminów w Belgii w kwietniu i maju (trzymamy kciuki!).
Domo arigato gozaimasu dla shihana Rafała, sensei Pawła oraz wszystkich uczestników za świetne spotkanie!
W dniach 05 i 06 listopada 2011 roku Podhalański Ośrodek Chi Ryu – Honshitsu, przeżywał wielkie święto. Był to staż z okazji 10 rocznicy powstania tej sekcji japońskich sztuk walki. Gościem honorowym był założyciel naszej szkoły shihan Jhonny Bernaschewice. Na początek należy serdecznie pogratulować shihanowi Rafałowi Tokarczykowi – opiekunowi Dojo Honshitsu, za znakomitą organizację tego stażu. Z czystym sercem mogę powiedzieć, że było to jedno z najlepszych seminariów w jakim uczestniczyłem i jestem pewien, że nie jestem w swoich odczuciach odosobniony, ale zacznijmy od początku.
Oprócz adeptów Podhalańskiej Grupy, na staż przyjechali uczniowie i nauczyciele sztuk walki z całej Polski, m. in. ze Szczecina, Świebodzina, Poznania, Łodzi i oczywiście Oświęcimia.
Pierwszy dzień treningów rozpoczął się oficjalnym przywitaniem gości, przedstawieniem shihanów i sensei, następnie wszyscy obecni zostali zaskoczeni przez shihana Rafała, ubranego w strój góralski, który zaprezentował Kata Kuwa w autorskiej interpretacji przy pomocy ciupagi – Kata Yama.
Po tym pokazie rozpoczęliśmy właściwy trening. Po rozgrzewce poznać mogliśmy Tanto Kata w interpretacji „Te”, tzn. przy użyciu dłoni. Mimo wieku ponad 60 lat, shihan Bernashewice zaskoczył wszystkich niesamowitą dynamiką, siłą i precyzją w wykonywaniu technik, których każdy młody adept może mu pozazdrościć. W kolejnej części tego treningu skupiliśmy się na technikach bunkai i kihon szkoły Chi Ryu z zakresu szóstego kyu. W ostatniej części sempaiowie i senseiowie pod okiem shihana Bernashewice poznawali bardziej zaawansowane techniki. Ci pierwsi skupili się na Suwari Kata z poziomu trzeciego kyu, natomiast „czarne pasy” uczyły się samoobrony przy pomocy wakizashi – krótkiego miecza.
Po przerwie obiadowej ponownie spotkaliśmy się na sali gimnastycznej zespołu szkół w Poroninie. Warto tu podziękować pani dyrektor Zofii Chowaniec za udostępnienie nam zaplecza swojej szkoły. Możliwość ćwiczenia w nowoczesnym obiekcie na pewno znacznie umiliła nam treningi. Druga część pierwszego dnia stażu poświęcona była kobudo. Zaczęliśmy od BO, przećwiczyliśmy z tą bronią pierwsze i drugie hojoundo, podstawy technik bunkai, a także Kata Sushi No Kun. W drugiej części popołudniowego spotkania skupiliśmy się na SAY, tu również pracowaliśmy z obydwoma hojoundo i podstawowym kata. Senseiowie pod okiem shihana Bernashewice i senseia Pawła Urbańczyka ćwiczyli także przy pomocy NUNCHAKU. Pozostałe osoby już z shihanem Przemysławem Wiśniewskim kontynuowały trening z BO. Na zakończenie najwyższe stopnie zostały poproszone o prezentację wszystkich Kata z BO (5) i SAY (3). Mogliśmy po tym pokazie zobaczyć ile jeszcze pracy przed nami.
Dwudniowe seminarium nie mogłoby obejść się bez wieczornego spotkania integracyjnego. Tu shihan Rafał również stanął na wysokości zadania. Zostaliśmy przez niego zaproszeni do karczmy Baca przy pensjonacie w którym uczestnicy seminarium byli zakwaterowani. Powitano nas talerzami pełnymi oscypka, beczką piwa i atrakcją wieczoru czyli dwoma pieczonymi prosiakami. Pomimo zmęczenia całym dniem treningów w znakomitej atmosferze bawiliśmy się do późnych godzin wieczornych.
Niedziela, czyli drugi dzień treningów raźno zaczęliśmy od Iai Jitsu szkoły Chi Ryu. Shihan Bernashewice skupił się na detalach przy hojoundo i Seitei Iai Kata, charakterystycznych dla naszej szkoły. Pozwoliło to nam na lepsze zrozumienie idei Iaido nauczanego przez naszego mistrza. W kolejnej części mogliśmy zobaczyć znakomitą prezentację technik Seitei Iai Kata w wykonaniu sensei Iaido: shihana Rafała Tokarczyka, senseia Gerarda Konieckiego i senseia Tadeusza Słomczewskiego. Tego dnia miecz nie był jedyną bronią na naszym treningu, poznaliśmy techniki hojoundo, bunkai i kata od kija średniego – JO.
Wszystko co dobre musiało się jednak skończyć i po treningu przyszedł czas na pożegnanie, rozdanie certyfikatów i pamiątkowe zdjęcia. Nie obyło się bez wzruszeń, co świadczy o tym, że Chi Ryu u każdego z nas zajmuje ważne miejsce w sercu.
Taką wisienką na szczycie tortu i mocnym, pozytywnym zamknięciem tego seminarium były egzaminy. Na piąte kyu w Chi Ryu w bardzo dobrym stylu zdał sempai Maciej Kwiek z Poznania. Na pierwsze kyu w Iaido, zdałem ja – Jerzy Podsiadło. Natomiast w kobudo na czwarte kyu zdała liczna reprezentacja Dojo Honshitsu, sempaiowie: Mirosław Urbański, Jarosław Gomółka i Norbert Bylinka, oraz kohei: Kinga Urbańska, Katarzyna Święta, Krzysztof Sewiołło i Jacek Górka .
Tak zakończył się staż z okazji X-lecia Podhalańskiej Grupy Chi Ryu. Jeszcze raz podziękować trzeba shihanowi Rafałowi za znakomitą organizację seminarium. Podziękowania należą się również shihanowi Jhonnemu za cierpliwość, znakomity poziom nauczanych technik i chęć dzielenia się wiedzą. Nie można zapomnieć też o pozostałych shihanach i senseiach, za Ich pomoc i naukę.
Kolejny staż z shihanem Przemysławem Wiśniewskim to kolejna okazja do
solidnego treningu, nie omieszkałem więc z niej skorzystać.
Na stażu nie było wielu osób, co nie przeskodziło nam w przerobieniu
całego materiału wymaganego na stopień shodan Okinawa Kobudo.
Ćwiczyliśmy więc hojo undo i kata z bo, tonfa i sai, kładąc duży
nacisk na bunkai – ćwiczenie z partnerem. Pozwoliło to na dużo lepsze
zrozumienie technik. Spora część tego materiału (zwłaszcza bunkai)
była dla mnie nowością, dzięki czemu mam teraz dużo do zrobienia
ćwicząc w domu.
Mimo niskiej frekwencji afterparty było bardzo sympatyczne. Shihan
Przemek, sensei Tomek, sempai Dominika i ja spędziliśmy miły wieczór z
pingwinami .
Podsumowując, były to dwa dni solidnej pracy. Na pewno warto było
pojechać poćwiczyć pod okiem shihana.
W dniach 09-19.08.2011 trwało kolejne, trzecie już z kolei, zgrupowanie Chi Ryu Aiki-Jitsu w Dźwirzynie. Zgrupowanie w mojej opinii wyjątkowe, bo współprowadzone po raz pierwszy przez nowo mianowanych shihanów szkoły Chi Ryu – Przemysława Wiśniewskiego i Rafała Tokarczyka. Oczywiście oprócz tego, jak co roku, mogliśmy uczyć się pod okiem naszego mistrza – shihana Johnnego Bernaschewice, oraz shihana Ireneusza Druciarka i innych sensei. W obozie uczestniczyli adepci Chi Ryu z całej Polski, jak i z zagranicy.
Podobnie jak w ubiegłych latach program obozu został podzielony na trzy bloki tematyczne: Kobudo, Aiki-Jitsu oraz Iaido.
Podczas tegorocznych treningów Kobudo, pod okiem shihana Przemka, pracowaliśmy nad hojoundo i kata z Bo, Sai i Tonfa, ze szczególnym naciskiem na bunkai do tych technik. Treningi te były bardzo intensywne i wymagające dużego skupienia. Na szczęście obyło się bez urazów, jedyne co ucierpiało to broń niektórych ćwiczących
Dodatkowo kilka osób pracujących z programem na I kyu w Kobudo uczestniczyło w treningach szlifujących ich umiejętności przed egzaminem, który odbył się w ostatni dzień obozu. Sensei natomiast, już pod okiem shihana Bernaschewice poznawali, w ramach Kobudo, trening z Kama.
Podczas ćwiczeń z technikami Aiki-Jitsu, shihan Rafał skupił się na podstawach tworzących szkołę Chi Ryu, m. in. na tai sabaki i na kopnięciach występujących w programie „białego pasa”. Staraliśmy się zrozumieć siłę i skuteczność płynącą z prostych, na pierwszy rzut oka, kopnięć na strefy gedan i chudan. Ponadto podczas kolejnych dni można było również poznać „bazy” – techniki, które były zalążkiem obecnych technik Chi Ryu Aiki Jutsu. Po przyjeździe shihana Bernaschewice oprócz dalszej pracy nad podstawami szkoły Chi Ryu skupiliśmy się, każdy na swoim programie. Założyciel naszej szkoły, bacznie obserwując ćwiczących, zwracał uwagę na detale i cierpliwie każdemu adeptowi tłumaczył zawiłości kolejnych technik. Grupa osób przygotowujących się do egzaminu na Shodan w Chi Ryu poznała detale do wszystkich 9 technik kenjutsu co dało pokaźny materiał do pracy na kolejne miesiące.
Treningi Iaido oprócz tego, że również skupiały się na podstawach, to ćwiczący mogli poznać m. in. seitei iai i bunkai do seitei iai, ken-jutsu kata, kumitachi, a dla shihan techniki Hachiman-ryu.
Pozytywnym akcentem, który napawa nas wszystkich radością, była obecność dzieci na naszym seminarium. Pokaźna grupka kilkunastu najmłodszych adeptów szkoły Chi Ryu Aiki-Jitsu z Oświęcimia i Katowic dzielnie próbowała naśladować starszych kolegów i poznawać podstawy Aiki-Jitsu i Kobudo.
Ostatni dzień obozu minął pod znakiem pożegnań, podziękowań i wspólnych zdjęć. Ponadto zaraz potem odbyły się egzaminy z Kobudo. Młodziutki Kacper Cienkosz z Oświęcimia zdał na 6 kyu, a sempaiowie Maciej Czerniak, Tomek Stęclik, Ariadna Dłubisz i Maciek Rączkowski pokazali wysoki poziom i wszyscy zdali na 1 kyu w Kobudo. Serdeczne gratulacje! W trakcie egzaminów shihan Bernaschewice po każdej grupie technik, z daną bronią pokazywał zdającym detale i elementy, na które w trakcie dalszych studiów powinni zwrócić uwagę, była to również przydatna lekcja dla nas wszystkich obserwujących ten egzamin.
Podsumowując, pomimo tego, że pogoda w tym roku nie zachwyciła, obóz można całym sercem zaliczyć do bardzo udanych. Oby kolejne były tak samo owocne i wesołe jak ten.
Podziękowania należą się, oczywiście prowadzącym zajęcia, zwłaszcza shihanowi Jhonnemu Bernaschewice i pozostałym shihanom, za cierpliwość i wysoki poziom nauczanych technik. Ponadto należy po raz kolejny podziękować shihanowi Druciarkowi za organizację obozu i czuwanie nad sprawami organizacyjnymi.
Jurek Podsiadło.
Kolejne dwa dni intensywnej pracy za nami. Na stażu w dojo sensei Przemysława Wiśniewskiego w Oświęcimiu spotkaliśmy się w gronie jedenastu osób pierwszego i dziewięciu drugiego dnia. W seminarium udział wzięli: sensei Krzysztof, Łukasz, Paweł, Patrycja, Piotr i Marcin oraz Michał (Sorhen), Dominika, Michał i Maciej.
Staż zaczął się od treningu Okinawa Kobudo, którego pierwszą część poprowadził sensei Paweł a drugą sensei Przemek. Każdy mógł pracować na swoim poziomie najpierw z nunchaku, a potem z bo. Po obiedzie mieliśmy z sensei Piotrem przyjemność zobaczyć spory kawałek Oświęcimia na wycieczce objazdowej .
Po chwili lenistwa wróciliśmy na matę i rozpoczął się trening Chi Ryu Aiki Jitsu, na którym sensei pracowali nad materiałem na egzamin Chi Ryu, a pozostali poznawali/doskonalili kata.
Po treningu Chi Ryu nadarzyła się okazja do uczestniczenia w zajęciach Real Wing Tsun. Z pewną nieśmiałością wzięły w nich udział 4 osoby ze stażu i mimo zmęczenia (zajęcia trwały 3 godziny) wszystkim się podobało.
Sobotni wieczór to tradycyjnie miłe spotkanie integracyjne.
Po kilku godzinach snu czas na trening! Ćwiczyliśmy najpierw z podstawową bronią Okinawa Kobudo – bo, sai i tonfa, a następnie przeszliśmy do Chi Ryu Aiki Jitsu. Znów każdy pracował na swoim poziomie i ćwiczył swój program.
Był to mój pierwszy staż w Oświęcimiu, ale mam nadzieję, że nie ostatni. Do zobaczenia następnym razem .
Miniony weekend naładował nasze głowy wiedzą, akumulatory energią, a serca radością i adrenaliną. Wszystko to za sprawą stażu Chi Ryu w Oświęcimiu z sensei Przemysławem Wiśniewskim, na który zebrali się uczestnicy z Zabrza, Krakowa, Katowic, Oświęcimia i Poznania. Sobotę zaczęliśmy od Okinawa Kobudo. Tematem zajęć były tonfy – od hojo undo do renraku waza oraz bunkai. Nie obyło się również bez kata. Popracowaliśmy nad Tunkwa Kata Dai Ichi oraz San Cho Sai Kata. W drugiej części pierwszej sesji treningowej przyjrzeliśmy się interpretacjom form nage-no kata szkoły Chi Ryu. Można było zarówno popracować nad techniką, jak i przeanalizować różne warianty ruchu – im wyższy poziom umiejętności partnera i własnych, tym robiło się ciekawiej.
Pozostałe dwa treningi, w sobotnie popołudnie i niedzielę rano, odbyły się w mniejszym gronie i poświęcone były technikom z programu Chi Ryu na poziomie shodan – aiki jitsu oraz ken jitsu. Ilość wiedzy zawartej w tych technikach, sposób w jaki odkrywa się ruch, poziom jego harmonii przy pełnej kontroli uke – to tylko namiastka opisu przyjemności jaką były te treningi. Czas uciekł nam w niespotykanym tempie.
Na szczęście czekała mnie jeszcze jedna atrakcja w niedzielne popołudnie. Po raz kolejny dołączyłem do grupy SWPW na trening strzelecki. Tym razem miałem okazję podszkolić prowadzenie ognia pojedynczego i ciągłego z PM 98 Glauberyt oraz zapoznać się ze strzelbą Mossberg.
Po napisaniu tego wszystkiego sam nie wiem, jak udało nam się jeszcze w tak napięty weekend zmieścić imprezę integracyjną w sobotni wieczór
To był świetny staż
Krótką relację ze stażu i filmik ze strzelania znaleźć można też na stronie SWPW.
W miniony weekend odbyły się Krajowe Konsultacje Kobudo PAJJ. Na zaproszenie zarządu PAJJ w konsultacjach wzięli udział mistrzowie i instruktorzy Okinawa Kobudo F.Geido-Tao-Chi-Kihon, sensei: Przemysław Wiśniewski, Paweł Urbańczyk oraz Łukasz Jassa, Dariusz Smirny, Patrycja Pszczelińska i Piotr Stępniak. Federację reprezentowały również adeptki Dojo SWPW – Ariadna i Dominika. W trakcie dwóch dni seminarium odbyło się łącznie 6 treningów, z czego 3 poświęcone były Ju-jitsu, 2 Kobudo i jeden Iaido. Treningi Ju-jitsu prowadzili przedstawiciele krajowej kadry mistrzów PAJJ. Treningi Okinawa Kobudo, które poprowadzili sensei Przemysław Wiśniewski oraz Paweł Urbańczyk, przy asyście pozostałych obecnych instruktorów Okinawa Kobudo, skupiły się wokół podstaw hojo undo dai ichi bo oraz Syushi-no kun kata. Oba treningi Kobudo były podzielone na grupy, podczas jednego część chętnych mogła zamiast bo poćwiczyć z tonfami, podczas drugiego alternatywą było Iaido.
Dodatkowo w oba wieczory odbyły się kolacje mistrzów -pierwsza w węższym, druga w szerszym gronie. Konsultacje uświetniły również Mistrzostwa Polski Ju-jitsu Kata Parami, które miały miejsce w sobotę przed treningami. Oficjalne zakończenie i wręczenie dyplomów uczestnikom odbyło się po ostatnim treningu w sobotę. Dziękujemy i do zobaczenia ponownie!
Wszystkich zainteresowanych Okinawa Kobudo chcących poznać tą wspaniałą starą sztukę wojenną zapraszamy serdecznie do naszych klubów na treningi. Dbamy aby tradycja i technika tego systemu nie zniknęła. Chcielibyśmy aby służyła wychowaniu oraz rozwojowi dzieci i młodzieży, a dorosłym przynosiła relaks i satysfakcję z nabytych umiejętności posługiwania się różnego rodzaju klasyczną bronią. Trening Kobudo to kształtowanie prawego charakteru oraz dobrej kondycji fizycznej. Dołącz do nas już dziś
Właśnie wróciłem z weekendowego seminarium w Hombu Dojo w Belgii. Mimo, że pobyt trwał zaledwie 2 dni (plus po jednym dniu drogi w tą i z powrotem), zostawił nam w pamięci dużo wspomnień i materiału do pracy.
Zanim o tym, chcę najpierw w imieniu swoim i reszty drużyny serdecznie podziękować Piotrowi i Róży za użyczenie auta na wyjazd, i to w ostatniej chwili. Dzięki Wam mogliśmy pojechać w pełnym, siedmio-osobowym składzie, jesteście wielcy!
A dokładniej w drużynie znaleźli się reprezentanci Oświęcimia – sensei Przemek Wiśniewski, Patrycja Pszczelińska, Zabrza – Paweł Urbańczyk, Łodzi – Piotr Michalak, Świebodzina – Łukasz Jassa i Dariusz Smirny, oraz Poznania – Piotr Stępniak.
W sobotę na porannym treningu po przywitaniu z Shihanem i jego rodziną zaczęliśmy od przeglądu technik hojo undo z bo z dużym naciskiem na detale. Po dwógodzinnej przerwie przystąpiliśmy do egzaminu, który bacznie obserwowali Shihan Jhonny Bernaschewice, sensei Przemek Wiśniewski i sensei Kathrin Siggelkow.
Prawdopodobnie z powodu zwiększonej ilości adrenaliny we krwii nie jestem w stanie dokładnie określić ile trwał egzamin Zdążyliśmy jednak szczegółowo zaprezentować grupą, w ruchu, hojo undo z bo, sai i tunkwa.
Ponad to wszystkie kata wykonywaliśmy indywidualnie, za każdym razem wysłuchując komentarza egzaminatorów. Po kata przyszedł czas na bunkai. Po wysłuchaniu końcowych uwag wysłuchaliśmy wyników egzaminu:
Sandan Kobudo – sensei Paweł Urbańczyk.
Shodan Kobudo – sensei Patrycja Pszczelińska, Piotr Michalak, Dariusz Smirny, Łukasz Jassa, Piotr Stępniak.
Drugiego dnia stażu poranny trening z Shihanem poświęciliśmy na Choun-no kun bunkai, a sensei Paweł i Przemek również na detale Kuwa-kata oraz Shin Baro-no kata. Po południu sensei Paweł poprowadził dla nas trening nunchaku. Wieczorem czekała nas dodatkowa atrakcja. Shihan Jhonny przygotował pokaz tameshigiri, na koniec którego dodatkowo mieliśmy okazję sami spróbować cięcia.
W weekendzie zmieściliśmy również wizytę u pani Marii, mamy Shihana, oraz wieczorne spotkanie z Shihanem podczas którego mogliśmy posłuchać jego ciekawych i zabawnych opowieści.
Wyjazd był świetny także pod względem atmosfery i czasu spędzonego we wspólnym gronie oraz ilości materiału do pracy na dalszej drodze.
Nasz egzamin był zwieńczeniem ponad rocznego okresu intensywnych przygotowań pod okiem sensei Przemka, za który w imieniu wszystkich egzaminowanych serdecznie dziękuję! Zacieramy ręce na dalszą wspólną pracę, Sensei! Również bardzo dziękuję i jednocześnie gratuluję współwyjazdowiczom!