Chi Ryu Aiki-jitsu i Okinawa Kobudo

Oficjalna strona internetowa polskich instruktorów Chi Ryu

X lat Honshitsu – shihan Jhonny Bernaschewice (relacja)

W dniach 05 i 06 listopada 2011 roku Podhalański Ośrodek Chi Ryu – Honshitsu, przeżywał wielkie święto. Był to staż z okazji 10 rocznicy powstania tej sekcji japońskich sztuk walki. Gościem honorowym był założyciel naszej szkoły shihan Jhonny Bernaschewice. Na początek należy serdecznie pogratulować shihanowi Rafałowi Tokarczykowi – opiekunowi Dojo Honshitsu, za znakomitą organizację tego stażu. Z czystym sercem mogę powiedzieć, że było to jedno z najlepszych seminariów w jakim uczestniczyłem i jestem pewien, że nie jestem w swoich odczuciach odosobniony, ale zacznijmy od początku.

Oprócz adeptów Podhalańskiej Grupy, na staż przyjechali uczniowie i nauczyciele sztuk walki z całej Polski, m. in. ze Szczecina, Świebodzina, Poznania, Łodzi i oczywiście Oświęcimia.

Pierwszy dzień treningów rozpoczął się oficjalnym przywitaniem gości, przedstawieniem shihanów i sensei, następnie wszyscy obecni zostali zaskoczeni przez shihana Rafała, ubranego w strój góralski, który zaprezentował Kata Kuwa w autorskiej interpretacji  przy pomocy ciupagi – Kata Yama.

Po tym pokazie rozpoczęliśmy właściwy trening. Po rozgrzewce poznać mogliśmy Tanto Kata w interpretacji „Te”, tzn. przy użyciu dłoni. Mimo wieku ponad 60 lat, shihan Bernashewice zaskoczył wszystkich niesamowitą dynamiką, siłą i precyzją w wykonywaniu technik, których każdy młody adept może mu pozazdrościć. W kolejnej części tego treningu skupiliśmy się na technikach bunkai i kihon szkoły Chi Ryu z zakresu szóstego kyu. W ostatniej części sempaiowie i senseiowie pod okiem shihana Bernashewice poznawali bardziej zaawansowane techniki. Ci pierwsi skupili się na Suwari Kata z poziomu trzeciego kyu, natomiast „czarne pasy” uczyły się samoobrony przy pomocy wakizashi – krótkiego miecza.

Po przerwie obiadowej ponownie spotkaliśmy się na sali gimnastycznej zespołu szkół w Poroninie. Warto tu podziękować pani dyrektor Zofii Chowaniec za udostępnienie nam zaplecza swojej szkoły. Możliwość ćwiczenia w nowoczesnym obiekcie na pewno znacznie umiliła nam treningi. Druga część pierwszego dnia stażu poświęcona była kobudo. Zaczęliśmy od BO, przećwiczyliśmy z tą bronią pierwsze i drugie hojoundo, podstawy technik bunkai, a także Kata Sushi No Kun. W drugiej części popołudniowego spotkania skupiliśmy się na SAY, tu również pracowaliśmy z obydwoma hojoundo i podstawowym kata. Senseiowie pod okiem shihana Bernashewice i senseia Pawła Urbańczyka ćwiczyli także przy pomocy NUNCHAKU. Pozostałe osoby już z shihanem Przemysławem Wiśniewskim kontynuowały trening z BO. Na zakończenie najwyższe stopnie zostały poproszone o  prezentację wszystkich Kata z BO (5) i SAY (3). Mogliśmy po tym pokazie zobaczyć ile jeszcze pracy przed nami.

Dwudniowe seminarium nie mogłoby obejść się bez wieczornego spotkania integracyjnego. Tu shihan Rafał również stanął na wysokości zadania. Zostaliśmy przez niego zaproszeni do karczmy Baca przy pensjonacie w którym uczestnicy seminarium byli zakwaterowani. Powitano nas talerzami pełnymi oscypka, beczką piwa i atrakcją wieczoru czyli dwoma pieczonymi prosiakami.  Pomimo zmęczenia całym dniem treningów w znakomitej atmosferze bawiliśmy się do późnych godzin wieczornych.

Niedziela, czyli drugi dzień treningów raźno zaczęliśmy od Iai Jitsu szkoły Chi Ryu. Shihan Bernashewice skupił się na detalach przy hojoundo i Seitei Iai Kata, charakterystycznych dla naszej szkoły. Pozwoliło to nam na lepsze zrozumienie idei Iaido nauczanego przez naszego mistrza. W kolejnej części mogliśmy zobaczyć znakomitą prezentację technik Seitei Iai Kata w wykonaniu sensei Iaido: shihana Rafała Tokarczyka, senseia Gerarda Konieckiego i senseia Tadeusza Słomczewskiego. Tego dnia miecz nie był jedyną bronią na naszym treningu, poznaliśmy techniki hojoundo, bunkai i kata od kija średniego – JO.

Wszystko co dobre musiało się jednak skończyć i po treningu przyszedł czas na pożegnanie, rozdanie certyfikatów i pamiątkowe zdjęcia. Nie obyło się bez wzruszeń, co świadczy o tym, że Chi Ryu u każdego z nas zajmuje ważne miejsce w sercu.

Taką wisienką na szczycie tortu i mocnym, pozytywnym  zamknięciem tego seminarium były egzaminy. Na piąte kyu w Chi Ryu w bardzo dobrym stylu zdał sempai Maciej Kwiek z Poznania. Na pierwsze kyu w Iaido, zdałem ja – Jerzy Podsiadło. Natomiast w kobudo na czwarte kyu zdała liczna reprezentacja Dojo Honshitsu, sempaiowie: Mirosław Urbański, Jarosław Gomółka i Norbert Bylinka, oraz kohei: Kinga Urbańska, Katarzyna Święta, Krzysztof Sewiołło i Jacek Górka .

Tak zakończył się staż z okazji X-lecia Podhalańskiej Grupy Chi Ryu. Jeszcze raz podziękować trzeba shihanowi Rafałowi za znakomitą organizację seminarium. Podziękowania należą się również shihanowi Jhonnemu za cierpliwość, znakomity poziom nauczanych technik i chęć dzielenia się wiedzą. Nie można zapomnieć też o pozostałych shihanach i senseiach, za Ich pomoc i naukę.

 

Yoriki sempai Jerzy Podsiadło.
 

9-19 sierpnia Letnie Zgrupowanie Chi Ryu

W dniach 09-19.08.2011 trwało kolejne, trzecie już z kolei, zgrupowanie Chi Ryu Aiki-Jitsu w Dźwirzynie. Zgrupowanie w mojej opinii wyjątkowe, bo współprowadzone po raz pierwszy przez nowo mianowanych shihanów szkoły Chi Ryu – Przemysława Wiśniewskiego i Rafała Tokarczyka. Oczywiście oprócz tego, jak co roku, mogliśmy uczyć się pod okiem naszego mistrza – shihana Johnnego Bernaschewice, oraz shihana Ireneusza Druciarka i innych sensei. W obozie uczestniczyli adepci Chi Ryu z całej Polski, jak i z zagranicy.

Podobnie jak w ubiegłych latach program obozu został podzielony na trzy bloki tematyczne: Kobudo, Aiki-Jitsu oraz Iaido.

 

Podczas tegorocznych treningów Kobudo, pod okiem shihana Przemka, pracowaliśmy nad hojoundo i kata z Bo, Sai i Tonfa, ze szczególnym naciskiem na bunkai do tych technik. Treningi te były bardzo intensywne i wymagające dużego skupienia. Na szczęście obyło się bez urazów, jedyne co ucierpiało to broń niektórych ćwiczących ;)

Dodatkowo kilka osób pracujących z programem na I kyu w Kobudo uczestniczyło w treningach szlifujących ich umiejętności przed egzaminem, który odbył się w ostatni dzień obozu. Sensei natomiast, już pod okiem shihana Bernaschewice poznawali, w ramach Kobudo, trening z Kama.

 

Podczas ćwiczeń z technikami Aiki-Jitsu, shihan Rafał skupił się na podstawach tworzących szkołę Chi Ryu, m. in. na tai sabaki i na kopnięciach występujących w programie „białego pasa”. Staraliśmy się zrozumieć siłę i skuteczność płynącą z prostych, na pierwszy rzut oka, kopnięć na strefy gedan i chudan. Ponadto podczas kolejnych dni można było również poznać „bazy” – techniki, które były zalążkiem obecnych technik Chi Ryu Aiki Jutsu. Po przyjeździe shihana Bernaschewice oprócz dalszej pracy nad podstawami szkoły Chi Ryu skupiliśmy się, każdy na swoim programie. Założyciel naszej szkoły, bacznie obserwując ćwiczących,  zwracał uwagę na detale i cierpliwie każdemu adeptowi tłumaczył zawiłości kolejnych technik. Grupa osób przygotowujących się do egzaminu na Shodan w Chi Ryu poznała detale do wszystkich 9 technik kenjutsu co dało pokaźny materiał do pracy na kolejne miesiące.

 

Treningi Iaido oprócz tego, że również skupiały się na podstawach, to ćwiczący mogli poznać m. in. seitei iai i bunkai do seitei iai, ken-jutsu kata, kumitachi, a dla shihan techniki Hachiman-ryu.

 

Pozytywnym akcentem, który napawa nas wszystkich radością, była obecność dzieci na naszym seminarium. Pokaźna grupka kilkunastu najmłodszych adeptów szkoły Chi Ryu Aiki-Jitsu z Oświęcimia i Katowic dzielnie próbowała naśladować starszych kolegów i poznawać podstawy Aiki-Jitsu i Kobudo.

 

Ostatni dzień obozu minął pod znakiem pożegnań, podziękowań i wspólnych zdjęć. Ponadto zaraz potem odbyły się egzaminy z Kobudo. Młodziutki Kacper Cienkosz z Oświęcimia zdał na 6 kyu, a sempaiowie Maciej Czerniak, Tomek Stęclik, Ariadna Dłubisz i Maciek Rączkowski pokazali wysoki poziom i wszyscy zdali na 1 kyu w Kobudo. Serdeczne gratulacje! W trakcie egzaminów shihan Bernaschewice po każdej grupie technik, z daną bronią pokazywał zdającym detale i elementy, na które w trakcie dalszych studiów powinni zwrócić uwagę, była to również przydatna lekcja dla nas wszystkich obserwujących ten egzamin.

 

Podsumowując, pomimo tego, że pogoda w tym roku nie zachwyciła, obóz można całym sercem zaliczyć do bardzo udanych. Oby kolejne były tak samo owocne i wesołe jak ten.

Podziękowania należą się, oczywiście prowadzącym zajęcia, zwłaszcza shihanowi Jhonnemu Bernaschewice i pozostałym shihanom, za cierpliwość i wysoki poziom nauczanych technik. Ponadto należy po raz kolejny podziękować shihanowi Druciarkowi za organizację obozu i czuwanie nad sprawami organizacyjnymi.


Jurek Podsiadło.

2-5 czerwca Hombu Dojo

Mam niezmierną przyjemność podzielić się wiadomościami i wrażeniami z Seminarium Instruktorów Chi Ryu Aiki-jitsu 2011, które odbyło się między czwartkiem a niedzielą zeszłego tygodnia.

 
Przede wszystkim z radością ogłaszam, że 2. czerwca miała miejsce wielka uroczystość w Szkole Chi Ryu Aiki-jitsu. Shihan Jhonny Bernaschewice postanowił w uznaniu wysokich umiejętności, oddania i wielu lat pracy na rzecz Chi Ryu uhonorować następujących Mistrzów tytułem Shihan:

 

Rafał Tokarczyk – Shihan Chi Ryu Aiki-jitsu

Przemysław Wiśniewski – Shihan Chi Ryu Aiki-jitsu

Kathrin Siggelkow – Shihan Chi Ryu Aiki-jitsu

Ebbe Kristensen – Shihan Chi Ryu Aiki-jitsu

Dirk Mazet – Shihan Chi Ryu Aiki-jitsu

Peter Scholz – Shihan Chi Ryu Aiki-jitsu

Frank Sommer – Shihan Chi Ryu Aiki-jitsu

Michael Werk – Shihan Ju-jitsu

Przyjmując ten tytuł Mistrzowie dołączyli do Shihana Andreasa Barona, który swój tytuł otrzymał w 2008 roku, aby od tej pory opiekować się tradycją, techniką i filozofią szkoły Chi Ryu Aiki-jitsu. Założyciel Szkoły, Shihan Jhonny Bernaschewice, w przemówieniu podczas ceremonii wręczenia tytułów wyraził dumę i zadowolenie ze swoich najlepszych uczniów, oraz podkreślił jaki obowiązek na nich teraz spoczywa. Wieczór ceremonii uświetniło wspaniałe przyjęcie dla wszystkich uczestników.

Mimo tak wielu wrażeń jakich dostarczyła nam ceremonia, seminarium toczyło się swoim własnym kursem i jak co roku, jest o czym opowiadać.

 
Wśród uczestników znaleźli się mistrzowie i studenci z wysokimi stopniami z Niemiec, Danii, Węgier i Polski. Niektórzy przyjechali z żonami i dziećmi, co pozytywnie wzmocniło znaczenie słów Rodzina Chi Ryu. Tematem tegorocznego stażu były „Rzuty i rzucanie w Chi Ryu”. Zajęcia poprowadzili razem Shihan Jhonny Bernaschewice i Shihan Andreas Baron, którzy świetnie podzielili między siebie tematy. Shihan Andreas wyłożył nam rzuty w formie jakiej funkcjonują one do tej pory w Judo Kodokan, podczas gdy Shihan Jhonny omówił swoje przemyślenia i spojrzenie na rzuty w Chi Ryu Aiki-jitsu.

Podczas treningów i wykładów gimnastykowaliśmy nasze ciała i umysły. Shihan Andreas jak zwykle był wspaniale przygotowany do zajęć. Zaczęliśmy nasze zajęcia od klasyfikacji rzutów oraz zasad na jakich działają. Następnie analizowaliśmy fazy rzutów, przy których Shihan Jhonny także wyjaśnił wpływ zasad Chi Ryu Aiki-jitsu na sposób wykonania kuzushi. Spędziliśmy trochę czasu nad problemami uczenia się i kogoś rzutów ze względu na wiek i poziom zaawansowania. Poznawaliśmy i debatowaliśmy nad metodyką uczenia od ukemi do zaawansowanych technik, nie tylko w celu usprawnienia efektywności treningów, ale i wprowadzenia do nich więcej zabawy.

Przechodząc przez Ashi-waza, Koshi-waza, Te-waza, Katame-waza, Sutemi-waza, rzucaliśmy i byliśmy rzucani, aby lepiej zrozumieć klasyczne Nage-waza z Judo oraz to, jakie mamy w Chi Ryu. Bardzo nam w tym pomogło wysłuchanie objaśnień Shihana Jhonnego na temat idei rzutów i ich funkcji w technikach Chi Ryu. Każda z myśli była poparta przykładem, który mogliśmy własno-ręczno-nożnie sprawdzać do woli ;) Shihan Andreas przygotował również kilka zadań, aby utrzymać nasze skupienie na temacie stażu nawet w wolnym czasie. Dotyczyły one klasyfikacji rzutów z programu Chi Ryu oraz dyskusji nad Chi Ryu Nage-no Kata.

Ostatnimi poruszanymi tematami był trening kondycyjny oraz wykorzystanie stresu w metodach treningowych samych rzutów jak i całych technik Chi Ryu. Niezmiernie interesujące było usłyszeć, a w niektórych przypadkach nawet zobaczyć, jak różni instruktorzy stosują metodykę Judo w treningach Chi Ryu. Bardzo ciekawa była również dyskusja, która się na ten temat wywiązała.

Mimo, iż wspomniałem, że nasz czas był mocno wypełniony nawet poza matą, odbyliśmy całkiem sporo rozmów z uczestnikami i prowadzącymi. Myślę, że dzięki temu udało się nam wszystkim nieco zintegrować i poznać każdego z uczestników trochę lepiej. Całe seminarium przyniosło nam na prawdę dużo wiedzy i zadowolenia :)

Podczas niedzielnej ceremonii pożegnalnej miało miejsce jeszcze jedno wyróżnienie. Shihan Jhonny Bernaschewice obdarzył mnie funkcją i dyplomem Prezydenta Chi Ryu Aiki-jitsu w Polsce. Postaram się wypełniać ten honorowy obowiązek najlepiej jak potrafię dla dobra Chi Ryu Aiki-jitsu.

 
Piotr Stępniak

 

Okinawa Kobudo

Wszystkich zainteresowanych Okinawa Kobudo chcących poznać tą wspaniałą starą sztukę wojenną zapraszamy serdecznie do naszych klubów na treningi. Dbamy aby tradycja i technika tego systemu nie zniknęła. Chcielibyśmy aby służyła wychowaniu oraz rozwojowi dzieci i młodzieży, a dorosłym przynosiła relaks i satysfakcję z nabytych umiejętności posługiwania się różnego rodzaju klasyczną bronią. Trening Kobudo to kształtowanie prawego charakteru  oraz dobrej kondycji fizycznej. Dołącz do nas już dziś :)

Hombu Dojo – październik 2010

Właśnie wróciłem z weekendowego seminarium w Hombu Dojo w Belgii. Mimo, że pobyt trwał zaledwie 2 dni (plus po jednym dniu drogi w tą i z powrotem), zostawił nam w pamięci dużo wspomnień i materiału do pracy.

Zanim o tym, chcę najpierw w imieniu swoim i reszty drużyny serdecznie podziękować Piotrowi i Róży za użyczenie auta na wyjazd, i to w ostatniej chwili. Dzięki Wam mogliśmy pojechać w pełnym, siedmio-osobowym składzie, jesteście wielcy!

A dokładniej w drużynie znaleźli się reprezentanci Oświęcimia – sensei Przemek Wiśniewski, Patrycja Pszczelińska, Zabrza – Paweł Urbańczyk, Łodzi – Piotr Michalak, Świebodzina – Łukasz Jassa i Dariusz Smirny, oraz Poznania – Piotr Stępniak.

W sobotę na porannym treningu po przywitaniu z Shihanem i jego rodziną zaczęliśmy od przeglądu technik hojo undo z bo z dużym naciskiem na detale. Po dwógodzinnej przerwie przystąpiliśmy do egzaminu, który bacznie obserwowali Shihan Jhonny Bernaschewice, sensei Przemek Wiśniewski i sensei Kathrin Siggelkow.
Prawdopodobnie z powodu zwiększonej ilości adrenaliny we krwii nie jestem w stanie dokładnie określić ile trwał egzamin ;) Zdążyliśmy jednak szczegółowo zaprezentować grupą, w ruchu, hojo undo z bo, sai i tunkwa.
Ponad to wszystkie kata wykonywaliśmy indywidualnie, za każdym razem wysłuchując komentarza egzaminatorów. Po kata przyszedł czas na bunkai. Po wysłuchaniu końcowych uwag wysłuchaliśmy wyników egzaminu:

Sandan Kobudo – sensei Paweł Urbańczyk.

Shodan Kobudo – sensei Patrycja Pszczelińska, Piotr Michalak, Dariusz Smirny, Łukasz Jassa, Piotr Stępniak.

Drugiego dnia stażu poranny trening z Shihanem poświęciliśmy na Choun-no kun bunkai, a sensei Paweł i Przemek również na detale Kuwa-kata oraz Shin Baro-no kata. Po południu sensei Paweł poprowadził dla nas trening nunchaku. Wieczorem czekała nas dodatkowa atrakcja. Shihan Jhonny przygotował pokaz tameshigiri, na koniec którego dodatkowo mieliśmy okazję sami spróbować cięcia.

W weekendzie zmieściliśmy również wizytę u pani Marii, mamy Shihana, oraz wieczorne spotkanie z Shihanem podczas którego mogliśmy posłuchać jego ciekawych i zabawnych opowieści.
Wyjazd był świetny także pod względem atmosfery i czasu spędzonego we wspólnym gronie oraz ilości materiału do pracy na dalszej drodze.
Nasz egzamin był zwieńczeniem ponad rocznego okresu intensywnych przygotowań pod okiem sensei Przemka, za który w imieniu wszystkich egzaminowanych serdecznie dziękuję! Zacieramy ręce na dalszą wspólną pracę, Sensei! Również bardzo dziękuję i jednocześnie gratuluję współwyjazdowiczom!
Już czekam na kolejny wspólny wyjazd :)

Dźwirzyno 2010

10 dni wspaniałej pracy na macie, odpoczynku nad wodą i rewelacyjnej integracji. W tym 6 dni z Shihanem Jhonnym Bernaschewice! Tak w dwóch zdaniach wyglądał tegoroczny obóz. Szerzej? Cóż… :)
Na obóz zjechały się reprezentacje klubów z Oświęcimia, Zakopanego, Aachen, Brunssum, Krakowa, Szprotawy, Świebodzina, Chełmka, Lublina i Poznania (jeśli kogoś pominąłem, to nieświadomie ;) ). Środa była dniem aklimatyzacyjnym, wieczorem odbył się powitalny trening. Czwartek był poświęcony na rozruch, jeden trening Chi Ryu / Ju-jitsu i jeden Okinawa Kobudo, a wieczorem przywitaliśmy Shihana, który od piątku prowadził treningi aż do swojego wyjazdu. Pracowaliśmy w systemie trzech treningów dziennie – Chi Ryu z rana, Kobudo po południu i Iaido na wieczór. Do tego sala była dostępna również poza godzinami treningów dlatego zapaleńcy, których nie brakło, mogli szlifować do updałego kata czy techniki z programu :)
Niedziela była przeznaczona na odpoczynek, w ramach którego część osób miała wybrać się na wycieczkę na Bornholm. Niestety wycieczkę z przyczyn pogodowych odwołano, ale za to odbyła się we wtorek.
Na treningach Chi Ryu wspólnie utrwalaliśmy rysunek i detale kata z zeszłego roku. Każdy miał też okazję pod okiem Shihana rozwijać program na swoim poziomie. Shihan bardzo chętnie i z radością dzielił się wiedzą. W ramach Kobudo dużo czasu poświęciliśmy bo i tunkwa, np. z bardzo dużą ilością szczegółów w kata Syushi-no kun oraz bunkai do niego, czy dużą dawką hojo undo tunkwa ;) Była również chwila na trochę pracy własnej. Po wyjeździe Shihana Sensei Przemek Wiśniewski zamknął temat Kobudo powtórkami z bunkai oraz hojo undo i kata Dai Ichi Sai. Trening Iaido był nieco szerszy tematycznie niż w zeszłym roku. Poza Seitei Iai, z objaśnieniem interpretacji ruchu, poznawaliśmy też techniki z Ken Jitsu, a część z nich mogliśmy przećwiczyć z partnerem! Za każdym razem wychodziliśmy z sali zarówno zmęczeni fizycznie, jak i pozytywnie naładowani i chętni do dalszej pracy.
W ramach obozu odbyło się też kilka treningów Ju-jitsu, prowadzonych przez Sensei Ireneusza Druciarka, oraz Aikido, które poprowadził Sensei Ireneusz Kołodziejak. I jedne i drugie cieszyły się niemałym zainteresowaniem i ciekawym zestawem technik :) W czwartek wieczorem odbył się egzamin na Shodan Ju-jitsu, a w piątek rano na Shodan Okinawa Kobudo. Oba te egzaminy podjął i zdał Grzegorz z klubu DiDan w Aachen. Gratulujemy!
Pozatreningowo, jeśli pozwalała na to pogoda plażowaliśmy, a wieczorami, bez względu na pogodę, wytrwale i radośnie się integrowaliśmy :)
Jedyne co było na minus, to fakt, że w tym roku było nas w Dźwirzynie dużo mniej niż rok temu. Tęskniliśmy za wszystkimi, którzy nie mogli do nas dołączyć, prawie tak mocno, jak teraz w domach tęsknimy za tegorocznymi obozowiczami ;) Mamy nadzieję spotkać się w szerszym gronie za rok!

8 – 12 maj Chi Ryu Hombu Dojo

Klika dni temu wróciliśmy z pięciodniowego pobytu w Hombo Dojo w Hechtel-Eksel w Belgii. Z przyczyn niezależnych w tym roku w maju jechaliśmy tylko w trzy osoby: sensei Przemek Wiśniewski, sensei Patrycja Pszczelińska, i ja. Na miejscu w sobotni poranek powitał nas shihan Jhonny Bernaschewice, sensei Kathrin Siggelkow oraz mały Joren Bernaschewice. Wszyscy w świetnych humorach i gotowi do pracy zaczęliśmy trening. Pracowaliśmy w systemie dwa treningi z shihanem oraz nieco samodzielnego treningu i utrwalania każdego dnia. Shihan prawie każdy trening Chi Ryu rozpoczynał „rozgrzewką” z jo, a następnie przechodziliśmy do tematów nad którymi chcieliśmy się skupić. Dla sensei Przemka były to techniki z programu sandan Chi Ryu Aiki Jitsu oraz Okinawa Kobudo, dla sensei Patrycji i mnie materiał do 1 kyu Chi Ryu i shodan Kobudo.
Shihan był w bardzo dobrej formie i chętnie dzielił się z nami wiedzą. Bardzo dużo czasu poświęciliśmy trzem grupom suwari waza. Shihan Bernaschewice szeroko tłumaczył nam sens ruchów oraz dodawał rozważania dotyczące różnych możliwości rozwoju techniki w zależności od możliwości tori i aktywności uke. Shihan bardzo chętnie odpowiadał również na nasze pytania, wykorzystując do tego nasze ulubione pomoce naukowe w Hombo Dojo – szkieletora oraz małego manekina z oznaczonymi punktami witalnymi. Po każdym treningu razem z Patrycją wychodziliśmy z głowami napompowanymi wiedzą i zafascynowani pięknem i głębią technik Chi Ryu Aiki Jitsu. Sensei Przemek w tym samym czasie studiował techniki ken-jitstu i batto-jitsu.
W Kobudo, podczas gdy sensei Przemek pracował nad kata z kuwa, my dużo czasu poświęciliśmy detalom oraz rytmowi kata Syushi-no kun, Nichio Sai oraz Tunkwa Dai Ichi kata. Trochę czasu poświęciliśmy także bunkai do Chou-no kun oraz podstawom nunchaku. Nie zabrakło również Hojo Undo, tym razem w postaci „chodzonej” oraz bunkai.
W trakcie naszego pobytu odbyły się też dwa treningi w większym gronie. W pierwszym – Iaido w poniedziałkowy wieczór – uczestniczył sensei Ireneusz Druciarek oraz sensei Kathrin Siggelkow, która tym samym zakończyła ponad roczną przerwę treningową w związku z przyjściem na świat jej syna :) W drugim – Kobudo w środę wieczór – uczestniczyła grupa Holendrów i Niemców, którzy regularnie odwiedzają Hombo Dojo. Środowy trening był poświęcony kata – grupa w zależności od stopnia zaawansowania robiła lub przyglądała się pięciu kata z bo, dwóm z tunkwa, dwóm z sai, karate kata Dai Ichi oraz Shinto-no kata. Pod koniec treningu Shihan Jhonny Bernaschewice przeprowadził egzamin na 1 kyu Chi Ryu Aiki Jitsu, który razem z Patrycją zdaliśmy :)
Staż jak zwykle uświetniła część pozatreningowa, w której regenerowaliśmy siły, byliśmy gośćmi w domu u Shihana, u jego mamy a nawet mogliśmy nieco pomajsterkować. Udało nam się nawet odnaleźć aliancki czołg, który rok temu zaginął z ronda przy którym stał od lat, a teraz ujawnił się w nowej lokalizacji w Hechtel…
Wróciliśmy z ogromem materiału do pracy na najbliższe miesiące (lata!) oraz mimo, że fizycznie zmęczeni, to naładowani energią do zgłębiania tajemnic Chi Ryu Aiki Jitsu i Okinawa Kobudo.